Forum - Galeria Zdrowia, Marketingu i Rozrywki - Strona Główna - Galeria Zdrowia, Marketingu i Rozrywki -
Public Relations - kursy i szkolenia - oferty terapeutyczne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

W.Pitak - monodram wg S. Broszkiewicza pt. TANIEC KOGUTÓW

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum - Galeria Zdrowia, Marketingu i Rozrywki - Strona Główna -> Artykuły - recenzje - komentarze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Joseph
Gość






PostWysłany: Śro 15:15, 15 Lis 2017    Temat postu: W.Pitak - monodram wg S. Broszkiewicza pt. TANIEC KOGUTÓW

.

Władysław Pitak - monodram wg S. Broszkiewicza pt. TANIEC KOGUTÓW

.

.

Afisz: "Taniec kogutów" wg Stanisława Broszkiewicza
.
@@@

.




Ulegając jędrności tekstu Stanisława Broszkiewicza, kolorytowi szkockich zupaków dałem w "Tańcu kogutów" próbkę odwagi, manifestującej się zaludnianiem sceny statystami wybranymi spośród publiczności.
To było jedno pokolenie wstecz czyli ponad 30 lat temu w monodramie wg Stanisława Broszkiewicza pt. Taniec kogutów.





Polsko-szkocki oficer namawia do zawarcia traktatu unijnego między Republiką Szkocką, a Rzeczpospolita Polską.

To było ponad 40 lat temu w monodramie wg Stanisława Broszkiewicza pt. Taniec kogutów.

Za ten monodram otrzymałem III
nagrodę na OSATJA w Zgorzelcu - za udaną inscenizację zabawy teatralnej.





Pierwszy w Europie pomysł na powołanie Unii Republiki Szkockiej z Republika Polską. Oczywiście, herbem Unii miał być biały orzeł, który na piersi miałby czerwonego lwa.





Chwila zadumy nad tym, co zostało po żołnierzu , który rozbił się w pijanym widzie, jadąc samochodem do jakiejś pindy.


[link widoczny dla zalogowanych]

.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
admin
Administrator



Dołączył: 23 Kwi 2006
Posty: 221
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 11:47, 11 Sie 2018    Temat postu:

.



Znany krytyk teatralny ( T. Burzyński) kadzi nieznanemu w Polsce brygadierowi Greenowi, który za chwilę wygłosi mowę nad grobem żołnierza, który rozbił się w pijanym widzie, jadąc samochodem do jakiejś pindy.

To było ponad 40 lat temu w monodramie wg Stanisława Broszkiewicza pt. Taniec Kogutów.


[link widoczny dla zalogowanych]


@





Tak wyglądał ułan polski, który przyjmując ze mna pozę rodem z MOSFILMU udawał przyjaźń z bratnim narodem. To było ponad 30 lat w monodramie wg Stanisława Broszkiewicza pt. Taniec Kogutów.



[link widoczny dla zalogowanych]

.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
admin
Administrator



Dołączył: 23 Kwi 2006
Posty: 221
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 11:47, 11 Sie 2018    Temat postu:

.

Było to tak. Wyszedł facet. Niepozorny, ale za to w smokingu. Rozebrał się do koszuli i spytał swojego kumpla, czy jedzie na urlop. Kumpel coś zamamrotał i wtedy zaczęło się wydawać, że ten kumpel wcale nie jest kumplem. I tak też było. To nie był kumpel. A ten facet okazał się normalnym aktorem. No i tak nas przerobił - od początku do końca.

(Głos Koszaliński - Magazyn 31.05-1.06.1975)

[link widoczny dla zalogowanych]

@


Pitaka przed rokiem "zjedliśmy" za nieudany spektakl Norwidowski. Przyjechał zatem wziąć zemstę na jurorach. Połowę zaangażował w swój spektakl w rolach drugorzędnych statystów. Mnie przypadło kreować rolę kapelana. Tyle się namachałem kadzidłem, że weszło mi to w nawyk. Kadzę tedy dalej. "Taniec kogutów" w jego propozycji to coś nowego na spotkaniach.

Pitakowi rzeczywiście udało się zaaranżować zabawę z czynnym udziałem publiczności. Mieliśmy dużo prawdziwej uciechy, a wykonawca satysfakcji. Jedyne, z czym nie bardzo się zgadzam - ale to już jest poza tym spektaklem-zabawą - to teoretyczne sformułowania Pitaka, kiedy mówi o zamiarach wywoływania szczerych spontanicznych reakcji i współpartnerstwa u widzów. Może te słowa co innego znaczą dla mnie, co innego dla Pitaka. W każdym razie jako kapelan daleki byłem od spontanicznej szczerości.

(Tadeusz Burzyński, V OSATJA W ZGORZELCU, Moralitety, przypowieści, poszukiwania własnej drogi, w: SCENA, styczeń 1976)

@


Z początku poczułem się nieswojo: sala niemal pełna, a widzowie o połowę młodsi ode mnie. Skryłem się więc w gąszczu i zacząłem podsłuchiwać. Jakieś dziewczyny twierdziły zgodnie, że Hanin ostatnio "pokazała klasę" i że teraz, za tydzień czy dwa, będzie tu niejaki Hańcza. A potem wszedł właśnie "facet" i zaczął po prostu zaczepiać publiczność. Zaczepiał tekstem Broszkiewicza.

(Głos Koszaliński - Magazyn 31.05-1.06.1975)

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
admin
Administrator



Dołączył: 23 Kwi 2006
Posty: 221
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 11:48, 11 Sie 2018    Temat postu:

Ulegając jędrności tekstu Stanisława Broszkiewicza, kolorytowi szkockich zupaków dał w "Tańcu kogutów" próbkę odwagi, manifestującej się zaludnianiem sceny statystami wybranymi spośród publiczności. Ale nie tylko, dał również próbkę budzących nadzieję zdolności interpretacyjnych. Chociaż i tu nie brakło pustych miejsc, niekonsekwencji w sklejaniu anegdot, to sposób potraktowania tworzywa, kultura wykonania, każą przypuszczać, że aktor czujny jest na "łatwiznę", przerysowanie grożące moralnym kacem.

Pitak ma, być może (w tym zestawie), najwięcej szans, aby przyciągnąć i zyskać publiczność, mniej skłonną do poszukiwania "głębi" tam, gdzie w istocie jej nie ma. Zarzut - może raczej uwaga, póki co, na marginesie przyszłych dokonań rezolutnego, lubiącego pożartować aktora.

(Zbigniew Michta, Jak w domu, w: SCENA - wrzesień 1975)


@

Rzecz z pozoru ucieszna a krotochwilna ukazała jakiś, wcale nie błahy podtekst: musiałem się na serio zastanawiać, jakimi to sposobami można nie szargając narodowych świętości, powiedzieć narodowi jak jest łatwowierny, ufający zbyt łatwym przyjaźniom i nie przewidujący strat niesionych przez pozorne zyski. Ale, ale... dałem się sprowokować niejakiemu Pitakowi do niemal filozoficznych wynurzeń.

(Głos Koszaliński - Magazyn 31.05-1.06.1975)


[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
admin
Administrator



Dołączył: 23 Kwi 2006
Posty: 221
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 11:48, 11 Sie 2018    Temat postu:

@

Publiczność zaskoczona przecież niecodzienną formą przedstawienia, prowokacją do współuczestnictwa i współpartnerstwa z aktorem - przyjęła bez specjalnych wstrętów narzucona konwencję. To dowodzi, nie tyle może nawet teatralnego rozsmakowania, nie tyle siły aktorskiego działania - ile tego, że wśród bywalców poniedziałkowych imprez w wudekowskiej kawiarni łatwo o atmosferę specjalnego zaciekawienia propozycją nawet dziwną.

"Tańczący kogut" Władysława Pitaka nie jest łatwy w odbiorze. Niełatwa też była dyskusja o nim. A przecież ci młodzi ludzie od pospektaklowej wymiany zdań nie tylko nie uciekli, lecz pozwolili sobie z całą powagą atakować zaprezentowaną propozycję lub bronić jej racji bytu.

(Głos Koszaliński - Magazyn 31.05-1.06.1975)

[link widoczny dla zalogowanych]

.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum - Galeria Zdrowia, Marketingu i Rozrywki - Strona Główna -> Artykuły - recenzje - komentarze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin